Rozdział 1

Tony:
    Lekcja hiszpańskiego. Znudzony położył się na ławce, a jego myśli zaczęły wędrować ku dziewczynom tkwiących w jego piwnicy. Mimowolnie wrócił do czasu kiedy to się zaczęło:

    Siedząc w ulubionym barze i popijając piwo oglądał mecz i nagle wewnętrzny głos podsunął mu, by porwać jakąś dziewczynę i wykorzystywać ją, "to lepsze niż ciągłe podrywanie panienek w clubach i zapraszanie ich do siebie". Taa,... z początku zignorował ten głos, lecz on wracał, nie dawał mu spokoju. Podejrzewał czyj jest ten głos, jego wewnętrznego demona, którego jakiś czas temu udało mu się ujarzmić. Podświadomie za nim tęsknił. Postanowił zaplanować wszystko i przygotować piwnicę oraz wybrać dziewczyny. Po kilku dniach znalazł jedną, Rosalie, znajomą, której się podobał. Znalazł sposobność, by ją skłonić do "pomocy do nauki u niego". Zgodziła się, a jego demon się cieszył. Jednak ta jedna dziewczyna nie zadowalała go, więc uprowadził dwie kolejne, przypadkowe. 

   Nie troszczył się o żadną z nich, każdą traktował jak własność. Zdawał sobie sprawę, że one czują się jak w piekle, jednak jego to cieszyło. Teraz czekały w strachu i niewiedzy, do której tym razem przyjdzie, czy będzie miał zły humor, co tym razem im zrobi?
   Lekcja cholernie mu się dłużyła, chciał już wrócić, wparować do celi Rose, Lily lub Yumi, że dzisiaj miał w miarę dobry humor postanowił nie bić żadnej, no chyba, że zobaczy ślady świeżych nacięć na nadgarstkach Yumi. "Pieprzona małpa"- pomyślał.-"Hm...dzisiaj chyba wybiorę Yumi." Uśmiechnął się sam do siebie i w tym momencie señora Martinez zapytała go czegoś. Miał coś wydukać, lecz zadzwonił dzwonek. Poderwał się i wybiegł z klasy na parking. Chciał już być w tej cholernej piwnicy. Po kilkunastu minutach biegu (jego Ford Mustang Shelby "Eleanor" Super Snake z 1967 stał zepsuty w garażu) wbiegł do garażu i oparł się o maskę. "Naprawię Eleanor, a potem pójdę".
Yumi:
   Siedziała skulona w kącie szarego pomieszczenia, w którym tkwiła od pół roku i myślała o samobójstwie, nie pierwszy i nie ostatni raz. Spojrzała na szkicownik leżący obok i zestaw do rysowania. Wszystko od "wielkodusznego sukinsyna" jak go nazywała. "Nie zabrał mi nożyka do wycinania rastrów". Po tej myśli rzuciła się do półki z pozostałymi przyborami rysowniczymi. Gdy chwyciła owy nożyk, odwinęła bandaż na lewym nadgarstku i sprawnym ruchem nacięła skórę. Oparła się o ścianę i przymknęła oczy. Ten chwilowy ból ją oczyszczał i pozwalał zapomnieć o swoim beznadziejnym położeniu. Miała iść do ASP, a ten sukinkot odebrał jej szansę na zostanie artystką! Po kilku kolejnych nacięciach i strumyku łez usłyszała trzask opadającej bramy garażu.          - Wkurwi się jak zobaczy krew, ślady i łzy. Pobije, zgwałci, a później powie, żebym tego nie robiła, bo mnie lubi i nie chce mnie karać. Taa, jasne, szuju muju. - otarła łzy i schowała nożyk. - Pieprzony palant, odebrał mi marzenie, bo jego niepohamowane zapędy seksualne są ważniejsze. - warknęła i otarła krew. "Ale może do mnie nie przyjdzie.." dodała w duchu. Postanowiła coś narysować, by uciec do własnego świata.
Lily:
   Kolejny raz próbowała znaleźć drogę ucieczki. Miała dość tego miejsca i prostaka, który ją tu trzymał. Najgorsze, że mogła zostać profesjonalną skrzypaczką, grać jak Emilie Autumn, a jakiś Tony to wszystko zniszczył, prawie, bo ona zamierzała dalej walczyć. Spojrzała na dwa pokrowce z jej skrzypcami-altówka Stradivariusa i Yamaha SV 130- które leżały na czymś co miało przypominać łóżko. Dzisiaj do niej nie przyjdzie przez jej kobiece dni, Rosalie jest chora, więc Yumi będzie maltretowana przez kilka kolejnych dni. "Może się załamać psychicznie i...popełnić samobójstwo" - pomyślała. Ciągle myślała o Yumi, uwielbiała z nią przebywać, tak zakochała się w niej. Dlatego chciała o nią zadbać, uciec razem. "Uda nam się" - ta myśl ciągle krążyła Lily po głowie jak mantra.
Podeszła do "łóżka", usiadła na jego krawędzi i wyciągnęła skrzypce Yamahy. Po chwili zaczęła grać Manic Depression, które dawało jej siłę. Usłyszała charakterystyczny dźwięk otwieranej klapy  do piwnicy, szczęk kluczy, wściekły krzyk Tony'ego, odgłosy bicia i jęki Yumi. "Pewnie znów się pocięła" - pomyślała Lily. Chciała wejść do tamtego pomieszczenia, zdjąć tego sukinkota z jej Yumi i uciec z nią.
Tony:
   Otarł ręce w brudną już ścierkę i spojrzał na Eleanor.
- Jeszcze tylko cię umyję i będziesz jak nowa - szepnął z uśmiechem.
   Eleanor to jedyna kobieta, którą szanował.
 Podszedł do kąta garażu, odsunął szafkę z prętów, otworzył wejście w podłodze i zszedł po schodach. Stanął na środku korytarza i zawahał się czy iść do Lily, która grała właśnie na skrzypcach, czy do Yumi. Demon kazał mu iść do Yumi. Podszedł do jej drzwi, zdjął kłódkę i otworzył stalowe drzwi z hukiem. Zobaczył ją siedzącą w kącie i rysującą coś, obok niej leżał odwinięty bandaż, zakrwawiony, podłoga poplamiona krwią. Przeniósł wzrok na jej twarz, która patrzyła na niego wystraszonym wzrokiem, schowała ręce za siebie. "Pocięła się" stwierdził. Zamknął drzwi, wrzasnął podchodząc do Yumi. Skuliła się, a on podniósł ją szarpiąc za ręce. Krzyczała. Wykręcił jej ręce, by zobaczyć nadgarstki, jeden ze świeżymi ranami. Jęknęła.
 - Suka - warknął i uderzył ją w twarz. Spojrzała na niego z nienawiścią, więc rzucił ją na materac. - Tak chcesz pogrywać? - klęknął przy niej, obrócił na brzuch, podwinął bluzkę. Wyciągnął nóż do tapet i naciął jej skórę przy miednicy w kilku miejscach. Obrócił Yumi na plecy, chwycił jej twarz. - Teraz się zabawimy. - pocałował ją wpychając język do gardła podczas, gdy ona próbowała go odepchnąć. Wyciągnął pasek ze spodni i przywiązał jej ręce do ramy "łóżka". Gwałtownymi ruchami zdjął jej dolną część garderoby, rozpiął swoje jeansy. Zaczął ją brutalnie gwałcić i wsłuchiwać się w jej krzyki i jęki.



1 komentarz:

  1. Jest to lekko przerażające , ale wydaje się być bardzo ciekawym tematem na książke , która mnie zafascynowała ;D
    Czekam na wiecej rozdziałów bo zżera mnie ciekawość co do bohaterek ;D
    Mara podziwiam twoje talenty pisarskie ! <3

    Wpadnij :
    http://datenshi-no-individuality-zone.blogspot.com/
    lub :
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń